Ocalić Grace - wywiad z Holly Hunter

Holly Hunter - laureatka Oscara za główną rolę w filmie "Fortepian", w serialu "Ocalić Grace" wciela się w rolę ostrej pani detektyw. Co aktorka myśli na temat granej przez siebie postaci opowiada w poniższym wywiadzie.
P: Jakie jest przesłanie serialu "Ocalić Grace"?
O: Według mnie "Ocalić Grace" mówi o zmaganiach kobiety. O konflikcie, który ma początek w niej samej, a potem zostaje uzewnętrzniony. Myślę, że ten film można by zatytułować "Zmagania Grace", ponieważ sprowadza się właśnie do czystego konfliktu.
P: Co wyróżnia ten serial wśród innych kryminałów obyczajowych?
O: Grace różni się od innych detektywów z telewizyjnych seriali ze względu na więź jaką tworzy z widzami. Jest to serial kryminalny, ale uważam, że kluczowe przesłanie związane jest z poznaniem prawdziwej osobowości Grace. Moim zdaniem jest ona kobietą, bardzo bliską realiów prawdziwego życia. Często w serialach policyjnych widzowie razem z bohaterami prowadzą śledztwo w związku z przestępstwem, ale w przypadku Grace chodzi raczej o dogłębne prześledzenie jej osobowości, aniżeli tego co robi. Uważam, że jest policjantką, ale jej postać stwarza także poczucie bliskości. Jej wady są niesamowite, ponieważ są dostrzegalne dla innych, a jej podejście do tych wad jest jakby napawaniem się nimi. Właśnie to moim zdaniem wyróżnia tę postać.
P: Na czym polega dramat w serialu "Ocalić Grace"?
O: U podstaw dramatyzmu w serialu "Ocalić Grace" stoi walka pomiędzy wiarą a istotą człowieczeństwa. Dramatyzm zawsze wiąże się z jakimś konfliktem, a konflikt albo pochodzi z wewnątrz albo z zewnątrz. Ten serial różni się od innych, ponieważ konflikt manifestuje się zarówno wewnętrznie, jak i zewnętrznie.
P: Kim jest Grace Hanadarko i dlaczego widzowie ją uwielbiają?
O: Widzowie doceniają ludzki charakter Grace. Prawdziwie ludzki charakter, który nie często można odnaleźć na ekranie. Charakter nieco mroczny, którego przedstawienie na ekranie jest bardzo ważne, ponieważ w każdym z nas kryje się trochę mroku. U niektórych mroczne oblicze jest bardziej uśpione niż u innych, ale u Grace jest ono jak najbardziej żywe. Grace to według mnie kobieta o bardzo prostej konstrukcji, a tym samym bardzo naturalna. Postępuje jak siły natury, co mnie naprawdę pobudza. Nie oceniam jej. Jest dla mnie po prostu nie do odparcia.
P: Co sprawiło, że przyjęłaś rolę Grace?
O: Wydaje mi się, że jednym z powodów dla którego odgrywanie tej roli sprawia mi tyle radości jest fakt, iż Grace to postać kompleksowa. Nie jest ocenzurowanym fragmentem osobowości, ale całością ze swoimi wadami i zaletami. Poza tym jest to fajna rola, ponieważ rzadko trafia się możliwość grania kobiety w tym wieku i postaci zawierającej w sobie aż tyle zawiłości. Gdy po raz pierwszy przeglądałam scenariusz, już po przeczytaniu drugiej strony byłam naprawdę zafascynowana. Zanim doszłam do strony 15 zadzwoniłam do swojego agenta ze słowami "Stary czy to naprawdę ta rola?". Według mnie Grace jest jakby trochę nierealna, jest jak twór wyobraźni i uważam, że podobnie odbiera ją większość widzów. Robi rzeczy, o których większość z nas marzy, a których nie robimy. Robi także rzeczy koszmarne.
P: Dlaczego Grace jest tak świetnym detektywem?
O: Uważam, że osobiste demony prześladujące Grace są przydatne w wykonywanej przez nią pracy. Jako gliniarz ma ogromną wiarygodność na ulicy. Zazwyczaj działa instynktownie i pod wpływem impulsu. Uważam, że wiele osób popełniających przestępstwa tak właśnie działa. Idealnie pasuje do swojej pracy, ponieważ wie jak myślą przestępcy. Sądzę też, że Grace zmaga się z kwestią zaufania, ponieważ ukształtowała swoje życie w taki sposób, że tak naprawdę nikomu nie ufa. Zawsze spodziewa się najgorszego. Może ma nadzieję na coś lepszego, ale realnie spodziewa się najgorszego. Myślę, że tak właśnie powinien działać dobry gliniarz.
P: Jaki jest związek Grace z Earlem – jej aniołem ostatniej szansy?
O: Związek Grace z aniołem Earlem jest fascynujący i rozgrywa się na wielu płaszczyznach. Earl jest w tym filmie absolutnie kluczowy, ponieważ jest źródłem zewnętrznego konfliktu Grace. Konfrontuje bohaterkę z koncepcją wiary, w sytuacji gdy jej życie jest całkiem pozbawione wiary. Uważam, że relacja z nim jest zabawna, ponieważ Earl zmaga się z samym sobą. Jest w nim wiele tajemnic, które zawsze fascynują Grace, aczkolwiek traktuje je jako zagrożenie. Moim zdaniem Grace i Earl są postaciami, które utrzymują się wzajemnie w równowadze.












