O serialu

W programie "Dirty Dancing: Living The Dream" przebój filmowy lat 80. dostaje zastrzyk energii wprost z XXI wieku: nowe, taneczne show to teleturniej łączący elementy kina i reality TV.

Choreograf Chris Judd (były mąż Jennifer Lopez) wita 30 młodych kobiet w kurorcie, przypominającym ten, który znamy z filmu. Dziewczyny poznają sześciu instruktorów tańca. Każdy z nich wybierze trzy uczestniczki programu i nauczy je stylu, w którym czuje się najlepiej - od hip hopu po tango. Pod koniec trudnego dnia eliminacji na planie zostanie tylko 18 dziewczyn, które będą się musiały naprawdę postarać, by ze swymi instruktorami przejść przez kolejne etapy eliminacji. Po wielu występach - oraz dzięki osobistym kontaktom - każdy z instruktorów wybierze w końcu partnerkę, z którą wystąpi w finale.

Zwycięska para zdobędzie ważne role w scenicznej adaptacji "Dirty Dancing". Czy wystarczą tu umiejętności, czy też dziewczyny będą musiały pokazać prawdziwą pasję tańca, by zdobyć miejsce u boku instruktorów?

Społeczność

  • Twój komentarz będzie pierwszy.
Reklama